#23 Trzy miesiące temu: „zobaczymy”. Dziś: „o jaaa”

Szanowni Czytelnicy

Jutro minie trzeci miesiąc od opublikowania pierwszego wpisu. Co to są trzy miesiące, ktoś powie. Sami jesteśmy w szoku. Wydaje nam się, że publikujemy już jakby od roku albo dwóch.

Wiemy, że to śmieszne świętować, taką okoliczność, ale nigdy nie powiedzielibyśmy:
– że będzie nam się chciało (ta strona, jak startowaliśmy, to miał być tylko test)
– że będziemy mieli grono stałych czytelników, którzy będą pytali: „kiedy kolejny wpis?”
– że dogrzebiemy się do takich historii i że więcej spraw będzie dopływało niż mamy ich w archiwach. I naprawdę piszemy tylko o największych (albo najbardziej żenujących) sprawach. Gdybyśmy chcieli każdą rzecz wytykać, to tylko byśmy tutaj siedzieli i pisali
– że staniemy się jedynym wolnym medium w tym naszym piastowskiem świecie – bo takiej propagandy jaka teraz się rozpływa po spółdzielni to nie było. Skąd się biorą jeszcze Ci co wierzą Wiśniewskiej i Kondrasiuk po tych wszystkich numerach?? Doprawdy nie wiemy i się ciągle dziwimy.

Piszemy, co myślimy i jak to widzimy. Krytyka dotyka każdego, bo u nas nie ma świętych krów. Wiemy, że „włatcy móch” ze spółdzielni nazywają nas hejterami. Ale my się nie cofniemy, bo piszemy wyłącznie o faktach, a że te fakty to niedoróbki, patologie i ciągły chaos, to cóż na to poradzimy, że nikt się nie uczy (tylko dlaczego na nas eksperymentują?).

A najbardziej nas dopingują wiadomości na spoldzielca.piasta@gmail.com. Bo wiemy, że mamy dla kogo pisać.

Dziś zamiast tortu (🎂 będzie na roczek) symbol zmian: zamknięte drzwi. Wiadomo – w spółdzielni. Tego to nawet za Kludacza nie było, żeby nie można było wejść do działu technicznego, czyli tam gdzie jest główny front problemów, z którymi się mierzą mieszkańcy. Oczywiście to dla Waszego dobra – żeby się Wam odechciało pytać 😁

drzwi

I parę słów podziękowań, bo to były 3 miesiące wytężonej pracy:
– przede wszystkim dziękujemy panu informatykowi za prowadzenie strony
– dziękujemy Wam za to że wysyłacie nam różne historie. Nie wszystkie możemy udostępnić, choć rozumiemy Wasze nerwy. Staramy się aby strona była maksymalnie profesjonalna
– dziękujemy panu Zbigniewowi Krysie, że wziął na siebie zakup domeny i za to, że udostępnił nam tony materiałów o przekrętach prawnych i nie tylko. Przeraża, że tego jest aż tyle
– dziękujemy tworzącym treści i konsultującym je z nami osobom za poświęcony czas
– dziękujemy pracownikom spółdzielni, którzy się NIE BOJĄ – a są tacy. Muszą posłusznie potakiwać, bo są w „pracy”, ale ludzie nie są debilami i swoje wiedzą.

Wszystko jest za darmo i dla Was. Żebyście nie byli ostatnimi złapanymi na spalonym.

Polecamy wcześniejsze wpisy nowym czytelnikom. Jak sami wracamy do tego i zbieramy ilość spraw, to włosy stają dęba.