#17 Lepiej nie dotykać

Płakać się chce, jak oglądamy to, co spółdzielnia odstawia w kwestii remontów. Przy czym nie chodzi nam o to, że wszyscy są ofiarami tego systemu. Jeśli ktoś trzyma rękę na pulsie swoich wydatków (czytaj: aktywni mieszkańcy), to może jeszcze coś upilnuje. Ale jak się przegapi, albo dana rada nie ma dojścia do władzy, to…

Dostaliśmy zawiadomienie od mieszkanki nieruchomości 501 (róg Drzewieckiego/Balonowa), która — cytujemy — „rzyga, jak widzi swoją klatkę” i „wstyd jej zaprosić kogokolwiek, bo naprawy wykonano w standardzie awaryjnego remontu obory”. A może nawet gorzej: wylany beton, nieodtworzone płytki, zwisające kable…

Dopytaliśmy: pękła rura kanalizacyjna, skuto płytki, wymieniono rurę, ale odtworzyć nawierzchnię? A po co. Pani — ciesz się Pani, że ma to, co ma, bo mogło być gorzej.

Gdzie odbiór prac? Komu zapłacono za tą fuszerę? Kto się pod tym podpisał? Remont sprzed około roku. Tak, tak. Nikt nie miał czasu aby przypilnować.

– ojej, ojej – my tak dużo pracujemy, najważniejsze, żeby to jakoś utrzymać, tyle problemów, musicie nam uwierzyć.
– no ale jak to. Setki złotych miesięcznie w czynszu razy tyle tysięcy mieszkań i nic?
– aaaa (⚡ burza mózgów) to… Kludacza wina!
– ale jego nie ma już 4 lata? A awaria sprzed roku.
– to…. (⚡🌩⚡ burza mózgów 2) to… nie my….
– no tak, a kto winny?
– no jak kto (⚡⛈⚡⛈⚡ burza mózgów 3 ). Wykonawcy. My nie.
😁😁😁

Eureka. I tak w koło Macieju. Jakie to proste.

Jak się nie wydrzesz – nic nie osiągniesz.

Zdjęcia poniżej. Ręce opadają co tam odstawiono. A wystarczy spojrzeć za miedzę na Szóstkę. Można? Można. Tylko jak się dobiera amatorów, co się dopiero uczą zarządzania nieruchomościami, to tak jest. Malewski miejsca nie zagrzał i go wykopano tylko za to, że był za mało hardy. Powołano prezesa bez konkursu 😉, czyli Kondrasiuk, co nie ma zielonego pojęcia o spółdzielni i się nadal uczy i dziwi, że to tak. Gada, co ludzie chcą usłyszeć, obiecuje złote góry, a jak zapytasz o konkretne sprawy to zionie niewiedzą, pustą obietnicą, a jak już nie ma jak się obronić to zwalaniem na wszystkich dookoła. A no chyba, że szlabany. To tak.

Szlabany to rach ciach. Są pilociki. Trochę odpustu na wjeździe. Jakieś światełka. Lud zadowolony. Można nagrać filmik propagandowy. Są kamerki. Jak się zepsuje, to można zadzwonić, że się popsuł – czuć sprawczość, jest o czym gadać. A jak już nie masz nogi, albo wózek to twoje siedzenie i nie masz jak podjechać na miejsce: twój problem – martw się człowieku. Obyście zawsze byli zdrowi!

Śmieszne to. Do czasu.

Dłużej klasztora niźli przeora.

I na koniec info: zbliżamy się do 13 tys. odsłonięć strony (prawie 3 tys. unikalnych odwiedzających). DZIĘKUJEMY 😊