#16 Krótka piłka

O pracownikach naszej kochanej spółdzielni zazwyczaj tylko wzmiankujemy. Raz, że każdy gdzieś pracować musi. Dwa – są zazwyczaj ofiarami – i to niewinnymi tego co się tam dzieje. Ale… są wyjątki

To co odstawiła Wiśniewska wpychając się na stanowisko wieloletniego pracownika tj. p. Błaszczak i doprowadzając do jej zwolnienia, to jedna strona. Pisaliśmy o tym tutaj:
#9 Zakład Pracy nieChronionej

Niesmak okrutny. Wstyd, że nikt z rady nie zareagował. Aż mdli. Tak teraz sobie myślimy, że w sumie może i dobrze się stało, bo p. Błaszczak może odetchnąć. Lepsze to, że kolejne osoby uciekają na chorobowe – już sami nie wiemy ile ich jest, ale zaraz zacznie brakować palców u rąk.

Pisaliśmy kilka dni temu o sekretarkach, że tak długo nie będzie (Wpis #13)

zwolnienie

i dostaliśmy info (niepotwierdzone, i czekamy na ostateczne ustalenia), że kolejna osoba nie wytrzymała tego szaleju i też uciekła na L4 po tym jak prezes A. Kondrasiuk zrobiła kolejną akcje.

Najgorsze w tym całym bałaganie jest to, że nikt tej patologii nie widzi. Bielmo zaszło na oczy. Albo mamy do czynienia z grupą beneficjentów/cwaniaków podpiętych do dojarki, jaką są fundusze spółdzielni i ich to nie interesuje, albo takie gnojki moralne są u władzy. Nie wiadomo co gorsze w sumie.

Każdy kto może niech ucieka, bo prędzej czy później i on znajdzie się naj liście zdrajców.

DRA-MAT.

O kosztach nikt nie mówi. Rada Nadzorcza ma to w dupie, bo… lepiej nie wiedzieć. Olewka i hajlabajla.