Witajcie – dostajemy dużo głosów wsparcia i miał być 1, max 2 wpisy na tydzień. Ale im bardziej patrzymy na to, co od Was dostaliśmy to mówimy sobie: nie będziemy czekać.
Dziś miał być wpis bomba – ale czekamy na potwierdzenie pewnych okoliczności i trzymamy ręce na pulsie. Zauważcie, że nie publikujemy niesprawdzonych informacji i nie obiecujemy złotych gór jak nasza ulubienica z bulwaru Ikara – FAKTY przede wszystkim.
Dziś w zastępstwie temat, który może wszystkim umknął. I znowu nasza bohaterka pani prezes na tacy, bo to jej wielka zasługa i element dorobku. Temat rzeka: WINDY – wymieniony skądinąd na naszej (Bez)rankingowej liście afer: zapraszamy do głosowania przy okazji.
Do rzeczy: do ubiegłego roku byliśmy obsługiwani przez jedną z największych firm windziarskich we Wrocławiu tj. KONREM. Nie będziemy się o nich wypowiadali zbyt dużo, ani specjalnie bronili – jeden fakt tylko. Tanio nie było, ale było bezpiecznie. Na pewno windy były zaopiekowane. Czy przepłacone? Może i tak, dlatego nie bronimy ich. I być może należało zmienić firmę do konserwacji. Taki stan mamy na wejściu.
I tu się pojawia nasza bohaterka i jej genialny plan wywracania stolika w spółdzielni. W ramach wojny wszystkich ze wszystkimi pojawia się koncepcja: KONREM out. Z czyjej inspracji, kto maczał palce? Nie wiemy. Długo to trwało, bo tajemnicą poliszynela jest, że Waldemar Chudzik – wice do ostatniego walnego – bronił jak mógł przed katastrofą naszą kochaną spółdzielnię, ale i bronił przed katastrofą panią prezes. Kilka takich firm jeszcze było.
Walne zmieniło układ. Chudzik (pozdrawiamy 😀) poszedł w odstawkę. Nowi członkowi rady naobiecywali cudów. Doping. Dopamina. Euforia. Teraz do dzieła. A więc decyzja: wywalami KONREM. No ale co w zamian? Hmmm. Ogłosimy zamówienie. Organizujemy uczciwie: mamy przecież regulaminy, wielkie zamówienie, miliony na stole. 200-300 tys. miesięcznie. 2-3 mln rocznie..
Pytamy: kto w tym szaleju zareagował? kto z rady nadzorczej poddał w wątpliwość, że może poczekajmy? może podzielmy na części, może wybrane nieruchomości? skoro ten KONREM tyle lat był, to nie będzie takie proste? Może to głupi pomysł brać totalnych amatorów? NIKT nie reaguje, wszyscy milczą – bo rada zielona. Rządzi prezes. A przewodnicząca Ćwikowska, jedyna „z doświadczeniem” też nic.
I poleciało – nowa firma została wybrana. Umiński czy jakoś tak. Kontrakt podpisany. I WIELKI SUKCES rzecz jasna. Mega oszczędności. Zebranie w październiku z radami nieruchomości i ogłoszenie. Moi drodzy – jest dobrze – patrzcie na wykresy: GIGAntyczne oszczędności.

Wybaczcie: niestety nie mamy oryginałów, tylko taką jakość.
Pojawiają się głosy, że to może nieprawda, co z ryzykiem, jak to możliwe że takie oszczędności. Ale, ale… kto by tam słuchał malkontentów, że to niemożliwe. Sypią piach w tryby startującej właśnie maszynie sukcesu. Mamy nową radę, panią prezes w końcu (chyba) legalnie powołaną. Nie może być źle…
Mijają dni tygodnie miesiące. Awaria jedna, druga, piętnasta. Tu winda stoi, tam stoi. Tu coś uszukano – tam nakręcono. Najpierw pomruki, potem awantury. Na końcu chryja i coś pęka. Umiński po kilku miesiącach OUT. Zapytamy tylko kurtuazyjnie:
– czyja to wina – ten kolejny chaos?
– kto wybrał tą firmę – z tak minimalnym doświadczeniem
– kto zatwierdził dokumentację – no zgadnijcie 😁 wiem wiem, zgadliście…
– gdzie w tym rada nadzorcza – jej komisje od rewizyjnej po remontowo-inwestycyjną albo GZM? jakie wnioski z tego?
– no i pytanie najważniejsze: dlaczego Pani Kondrasiuk igra z naszym bezpieczeństwem? Bo ma OC? No bez żartów.
aaa no i na koniec w styczniu – chyba za ten sukces – dostaje podwyżkę wynagrodzenia?

Historia oczywiście nie kończy się na wywaleniu Umińskiego – ktoś te windy musi konserwować. I tu już leci na ostro. Tym razem przetargu NIE BUDIET. Po co regulaminy? Po co wybrać najlepszą firmę? Kto to klepnął? Jakie kryteria? Cenowe? Czy pozacenowe? A może jeszcze jakieś inne… 😉
Gdzie uchwała rady nadzorczej zwalniająca z procedury przetargowej?
Żeby nie było – nie twierdzimy, że ta nowa firma jest zła. Pytamy tylko dlaczego znowu nie ma JAWNEGO postępowania? Dlaczego wszystko się ukrywa? Dlaczego mieszkańcy dowiadują się o tym poprzez zmianę naklejki w windzie.
I teraz najlepsze: jak myślicie – jak dokonała się proceduralnie wymiana firmy? A tak:

Krótka piłka. Zawartość treścią porównywalna z informacją o wynajmie komórek lokatorskich. Kto ma dostęp do eboka niech sobie porówna. Zamówienie o wartości milionów zrównane z wynajmem pomieszczenia po zsypie za 8 zł.
Zero komentarzy. Problemu nie ma. Jak zwykle. Zamiecione pod dywan.
Państwo w państwie. Państwie prezes Kondrasiuk.
Źródło danych: ebok SM Piast