… czyli Zaawansowane Techniki Manipulacyjne

A tutaj pokażemy jak zarząd i rada nadzorcza wodzą za nos „ciemny lud”. Tak, tak – nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu – każdy się na to łapie. Stopień opanowania technik manipulacji jest naprawdę wysoki.
A jakie to techniki?
płaczliwy ton i sarnie oczy biednej pani prezes, która tak bardzo chce, ale źli ludzie jej przeszkadzają. Tak to My przeszkadzamy, ci którzy pytają. Szkodnicy zwykli.
wieczne obietnice, że już tuż-tuż i będzie lepiej, bo ja się tak bardzo staram.
mit przepracowanej osoby, tylko jakoś godziny pracy są bardzo lekko związane z godzinami pracy spółdzielni. Robienie szumu to też metoda, ale od samego mieszania herbata nie staje się słodsza.
niekompetencja staje się kompetencją, czyli metoda nie umiem, ale się nauczę. Halo halo: tu ziemia – spółdzielnia to nie laboratorium, w którym eksperymentujemy i sprawdzamy czy jak nacisnę przycisk A to będzie efekt B. Firma do obsługi wind i katastrofa tegoż to dowód w sprawie.
kolejne trupy wypadają z szaf czyli „ojej ojej – znowu odkryliśmy 40-letnie zaniedbania, ale teraz je naprawimy”. Nic, że każdy widzi jak jest, ale „ja wam to teraz pokażę – patrzcie jak to możliwe, że przez tyle lat… i udowodnię, że mam rację… świat podpalę, skłócę spółdzielców, ale udowodnię”.
napisaliśmy pismo/zawiadomienia do prokuratury/RIO/skarbówki/policji/prezydenta/ZDiUM-u – to klasyczny mechanizm projekcji, odwrócenie ról i zasłony dymnej. Mówiąc po chłopsku: zwykłe dupokrytki na nieudolność, maskowanie własnej niewiedzy, albo wywoływanie szumu, z którego nic nie wynika.

I tak w koło Macieju.