Nasza wspaniała rada i zarząd (kolejność dowolna) nie dają nam spać. Każdy tydzień, a nieraz każdy kolejny dzień przynosi nową aferę – lista chyba się nie skończy. Oto nasze autorskie, więc też subiektywne, ale jakże uczciwe zestawienie. Niewątpliwie będzie tfurczo 😜 ewoluowało, bo będziemy dopisywali nowe wątki. A po jakimś czasie porankingujemy, opiszemy numerkami. I oczywiście dokładnie opiszemy przekręt/manipulację.
AKTUALIZACJA WPISU NA 6 MARCA 2026 r. – dodajemy listę rankingową Afer i Przekrętów (AiP), a poniżej testujemy sondaż:
Afera Walnego Zgromadzenia 2023 – wprowadzenie w błąd sądu okręgowego w celu utrzymania grupy Magdaleny Ćwikowskiej przy władzy. Ta grupa ciągle ewoluuje, a nowy skład rady to kolejny zestaw po rebrandingu. Są też ofiary tego systemu. Naliczyliśmy ich już około 20: od takich, którym wbito nóż w plecy na samym walnym, przez idealistów, którzy chcieli dobrze, ale powiedzieli stop, jak się zaczęło na ostro, aż po starych i zrezygnowanych wyjadaczy tzw. zasłużonych działaczy.
Od tego wszystko się zaczęło tj. wysłania pozorowanego pozwu do sądu, w którym wprowadzono sędzię w błąd (mamy orzeczenie odwracające tamte sprawy). I poszła lawina wydarzeń, która do dziś konwulsjami wstrząsa co rusz spółdzielnią. Odwoływani nie przyszli na walne i na własne życzenie zostali odwołani. Potem przyspawali się do stołków i zamknęli siedzibę na 2 miesiące (kto pamięta jeszcze ten cyrk?!?). Najśmieszniejsze, to że z nich wszystkich ostała się jedynie przewodnicząca Rady Magdalena Ćwikowska. Wszyscy wymiękli. Twarda szkoła, jak widać. Ostatnio ktoś wysłał na rady nieruchomości umorzenie postępowania w sprawie zgłoszenia pani Ćwikowskiej na wpis w KRS usuwający ją z Rady. Przewodnicząca Rady, rzecz jasna, do dziś nie zająknęła się, że zawiadomienie to też było grubymi nićmi szyte kłamstwo, żeby później machać nim jako argumentem w sądach w innych sprawach. I tak to się toczy. Ale prawda wypłynie. I ta afera przeminie. Liczymy na to, że z wyrokami.
Afera WZ 2023 to matka wszystkich afer.
Afera z przedszkolem na Horbaczewskiego – jeśli afera WZ 2023 to matka, to afera z przedszkolem jest babką afer. Pal licho, że to przedszkole praktycznie z dnia na dzień zlikwidowano – może rzeczywiście kilku osobom ulżyło. Ale kto ponosi od lat koszty utrzymania tych lokali? Hula wiatr, a czynsz leci. Z pieniędzy spółdzielni. A nie, sory – z waszych czynszów. Pozycja: utrzymanie mienia spółdzielni. A może nie leci i wszystko na koszt nieruchomości. Ktoś z zainteresowanych to sprawdził??
Afera prawników – jak to się dzieje, że spółdzielnia płaci tak gigantyczne koszty obsługi prawnej? Za bezzasadne pozwy, za przegrane sprawy, za VAT od wymyślonych faktur, za partactwo prawne. Jak to się dzieje, że spółdzielnia przegrywa tyle spraw. Kto pociąga za sznurki? Spółdzielcy przesyłają sobie zdjęcia, kto jest znajomym obecnego prawnika Orłowskiego. I jak osoby jemu bliskie były hejterami na stronach facebookowych – mamy świadków na to. Nie ma przypadków – są znaki. Taka moralność.
Afera ze szlabanami – faktyczny problem ruchu samochodowego rozwiązywany jest metodą kilofa i cepa. W jednym miejscu pani prezes naobiecuje, to w innym szambo wybija i kolejne nieruchomości protestują. Ktoś tą aferę zaczął i nie chce skończyć. Ludzie przeciwko ludziom. Nieruchomości kontra nieruchomości. Mieszkańcy kontra lokale użytkowe. Szkoła kontra Spółdzielnia. Spółdzielnia kontra miasto. Sąd rejonowy kontra sąd okręgowy. Przychodnia kontra spółdzielnia. Wojskowi kontra bulwar Ikara. Kontra kontra kontra.
Za to jest bezpośrednio odpowiedzialna Anna Kondrasiuk. Tak tym zarządziła, tak namieszała, tak naobiecywała wybranym, że wszyscy są skłóceni. A rada daje jej w nagrodę 2 tys. podwyżki. A co. Pokażemy hołocie naszą moc i kto tu rządzi. 11 na 11 głosów ZA. Jednomyślność jak w Korei Płn.
Afera z lustratorem – tu poszło na grubo. Lustracja to proces niezależnego badania spółdzielni. Zupełnym przypadkiem, niedługo po lustracji lustrator otrzymał zlecenie ze spółdzielni Piast na usługi doradcze… Etyka na najwyższym poziomie. Zupełnym przypadkiem lustrator takie rzeczy napisał w protokole, żeby dobrze zrobić zarządowi. Choć nie miał do tego, zgodnie z zasadami lustracji, prawa, bo nie powinien się odnosić do spraw nierozstrzygniętych przed sądami. A odniósł się i to w taki sposób, że usankcjonował działania zarządu. Oczywiście nie ma żadnego związku między lustracją a późniejszym zleceniem. Jeszcze raz podkreślamy: żadnego związku 😉. Gdyby napisał protokół na niekorzyść zarządu, też by z pewnością to zlecenie dostał 😁😁.
Tylu prawników obsługuje spółdzielnię, prezes na aplikacji w okręgowej izbie (o tym jeszcze napiszemy, bo to fascynująca historia, a mało kto wie) i jeszcze wsparcie dodatkowe było potrzebne. Kabaret. Za wasze pieniądze moi mili.
Afera z esplanadą i VAT-em – to wymaga dłuższego opisu i i tym się też kiedyś zajmiemy. Zagrywka najpierw polegała na wysłaniu zawiadomieniu, że poprzednicy źle rozliczali VAT. Oczywiście tu nie chodziło o ustalenie, co z tym VAT-em (bo stawka i tak jest 23%, więc nie ma miejsca na żadne wątpliwości) tylko żeby móc machać kartką z napisem „sprawa w urzędach” – i dalej nic nie robić. Czekać. Tyle było wspaniałych wpisów o sukcesach. Nawet podziękowania dla prezydenta Sutryka na kolorowym papierze. Później wrzucimy to do śmiesznostek, bo takiego wazeliniarstwa to jeszcze nie było w tej spółdzielni. Tak czy owak, budowa miała trwać kilkanaście miesięcy. Zbiegła się z 4 latami nadzoru przez panią Ćwikowską i 2 latami zarządu pani Kondrasiuk. Więcej słów nie trzeba.
Afera wodomierzowa – do dziś nie rozliczone nadwyżki z wpłat członków, do dziś nie ustalone stawki. Wszyscy płacą z rozdzielnika, bo tak wygodnie. ZERO analityki i 200 tys. wyciągnięte z kieszeni mieszkańców. A co – pójdzie ktoś do sądu o to?
Afera mobbingowa – kolejni pracownicy uzyskują ugody w sądach za urągające wszelkim standardom działania zastraszające. Spółdzielnia nie chwali się, ile kosztują te ugody. Rada nie kontroluje, bo jest zajęta wieczorkami kolędowymi i uchwalaniem uchwał o zebraniach rad nieruchomości. I tak się życie kręci. O tym, że w zastępstwie zwolnionych osób spółdzielnię zasillają działacze polityczni, znajomi królika i osoby znikąd, to chyba nie warto wspominać. Kryterium przyjęć: wierność i znajomość. Ale nie znajomość tematu tylko znajomość z panią prezes.
Afera z ekspertem – czyli dlaczego aż Walne Zgromadzenie musiało wywalić Daniela Wiśniewskiego z funkcji eksperta i dlaczego kolejne rady tak bronią osoby odpowiedzialnej za tyle dramatów w tej spółdzielni, w tym wieloletnią współpracę z Kopikiem. Tak, tak – to kolejna piastowska prehistoria. Ale jak widać do dziś rezonuje.
Afera garażowa – od października 2025 do marca 2026 wojownicza rada, 12 gniewnych ludzi, nie może wymóc na zarządzie rozliczenia czynszów na garażach. Wobec niemocy przyjęto stawki z… 2024 r. 2 dni pracy w excelu, a w Piaście 6 miesięcy później nic się nie dzieje. Klasyczna zagrywka na zamiecenie sprawy pod dywan.
Afera z inspektorem – jakimś dziwnym cudem odwołany prezes otrzymuje przez wiele miesięcy ekstra gratyfikacje za funkcje inspektora nadzoru na budowie, na której od miesięcy się nic nie dzieje. Czy ktoś policzył, jaki był koszt tego nadzoru w stosunku do zrealizowanych w czasie jego trwania prac? 1:1? 1:2? Dlaczego nie nadzorowali tego pracownicy spółdzielni w ramach swych obowiązków, skoro tam się nic nie działo i nie dzieje dalej?
Afera panika – chaos powstały w wyniku kolejnych afer. Coś się dzieje to wszyscy winni tylko nie ja (czytaj: pani prezes), windy – nie wiedziałam, garaże – zapomniałam, esplanada – obiecywałam. Bieganie po spółdzielni. Ferment. Potem uspokojenie i cyk: filmik na internet, wpis na stronę z wielkim sukcesem i spotkanie z babciami, które w spółdzielni we wszystko uwierzą. Kluczowe hasło: to nie ja – to ONI. – Kim są Oni? – No oni to ONI, tylko nie ja!
To nie wszystkie afery. Tyle co z głowy wypisaliśmy. Będziemy aktualizowali, bo rzeczywistość piastowska nie znosi próżni i mało kto za tym nadąża.
A jak ta władza przeminie, wrzucimy od archiwum ku pamięci i przestrodze, żeby wszyscy widzieli, jak można rozwalić spółdzielnię w 2 lata.
Żeby to wszystko było jeszcze śmieszne. Ale jest dokładnie odwrotnie. To wszystko kosztuje. Najwyższe czynsze we Wrocławiu…