Najwyższy czas przeciąć ten nienaturalny, a jak wielu sądzi, patologiczny układ, w którym dwa bardzo różne osiedla, z odmiennymi problemami, budynkami, strukturą, inną jakością łączy jedna spółdzielnia, jeden zarząd i jedna rada nadzorcza.
Dlaczego to nie działa i nie może działać? Bo w naturalny sposób powstaje nierównowaga, która powoduje napięcia, animozje, a w przypadku spółdzielni Piast wręcz pasożytniczy układ. (Od)budowa esplanady jest tego najlepszym przykładem. Miliony, które popłynęły z Gądowa na ten projekt to najbardziej namacalny dowód. A takich trudnych spraw jest baaaaardzo wiele.
Jedna spółdzielnia tego nie ogarnie. Każdy powinien rządzić się sam. Wie co jest dla niego najlepsze, lepiej pilnuje swojego interesu i pretensje ma tylko do siebie, jak coś nie wyjdzie. A nie do osiedla oddalonego o 8 km.
To takie proste.